Kasia Pszonicka
-

10 myśli o pracy z maleńkim dzieckiem na ręku #BiznesMamy
Zanim zostałam mamą nic z tych rzeczy nie przyszło mi do głowy. Za to kiedy podjęłam pierwsze próby by pracować jednocześnie opiekując się kilkutygodniową córką – myśli przelewały się w tekst. Może gdybym lepiej ogarniała wtedy rzeczywistość powstałyby z tego całe posty? Nie żałuję, że nie wyszło 🙂 Pierwsze tygodnie z dzieckiem to czas tak
-

#BiznesMamy – Nasze pierwsze tygodnie razem!
Stało się! Minął pierwszy kwartał życia mojej córki! I też pierwszy kwartał łączenia pracy z działalnością biznesową! Jak ten czas wyglądał? Jakie mam wrażenia i wnioski? O tym dziś, w kolejnym poście z serii #BiznesMamy 🙂 Miesiąc pierwszy Moje dziecko juz od pierwszych godzin życia okazało się idealne. Dogadujemy się świetnie, komunikujemy się na migi,
-

Ciąża #BiznesMamy – Przetrwać, pracować i nie zwariować?
Post ten zaczęłam pisać w zasadzie już w połowie ciąży, skończyłam jednak rzutem na taśmę na samej końcówce 9 miesiąca. Kiedy piszę te słowa jestem bardzo zniecierpliwiona, że Młoda nie chce wyjść na świat, jednak gdy je czytasz najpewniej ona już na nim jest 🙂 W moje „dziś” czyli w środę 1 lutego 2017 roku
-

#BiznesMamy – Trudne początki
Na wstępie chciałabym Wam baaardzo podziękować za wszystkie gratulacje jakie spłynęły do mnie po poprzednim poście! Dziękuję ogromnie! Cieszę się też, że pomysł spisania przeżyć z pogranicza ciąży i pracy, bez lukru, się Wam spodobał! Naprawdę, tyle rzeczy na styku tych dwóch sfer mnie zaskoczyło, że nie wiedziałam od czego zacząć pisanie! I jestem pewna,
-

#BiznesMamy – Historia prawdziwa
Kto bardziej spostrzegawczy zauważył, że po tytule można wysnuć dwa wnioski. Numer jeden – autorka postanowiła zaprosić do posta gościnnego jakąś matkę, które będzie wiedziała o co mówi. Albo numer dwa – autorka jest w dwupaku lub spadło jej z nieba jakieś dziecko. Na moje szczęście, prawidłowa odpowiedź to… numer dwa! Tak moi drodzy Czytelnicy,
-

3 rzeczy, które na początku biznesowej drogi sprawiały mi największą trudność
Każdy kiedyś zaczynał. Czy to w kwestii biznesu, czy jazdy na rowerze – wszyscy byliśmy kiedyś w tym beznadziejni. Całe szczęście ktoś na górze wymyślił zmianę! Doskonalenie swoich umiejętności! Często nie dajemy sobie prawa do bycia w czymś słabym. Zewsząd dostajemy sygnały, że otaczają nas osoby (często konkurenci), które wiedzą lepiej, robią szybciej, mają lepsze pomysły.
-

Korporacje są… dobre
Media strasznie wszystko spłycają. Połowa artykułów o sukcesach ludzi przedsiębiorczych zaczyna się od „rzucił pracę w korporacji i…” I co z tego wynika? A no wszyscy myślą, że korporacje to piekło, z którego każdy chce uciec… Ile w tym prawdy? Ziarnko i nic więcej… Przeżyłam w korporacji rok i pewnie przeżyję więcej – nawet mimo,